Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą,
zostaną po nich buty i telefon gluchy
tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kims zostając bez niego
Bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż z większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
"Śpieszmy się" - ks. Jan Twardowski
Pamięci kochanego wujka, kuzyna Grzegorza M. (zm. 23.01.2011)
Było bardzo fajne przedstawienie w szkole, gdzie też brałem udział. Recytowałem wiersze i śpiewałem piosenki. Szkoda, że moich dziadków nie było, mogliby zobaczyć jak dobrze wypadłem i najeść się pysznych ciast i owoców. Niestety mieszkają za daleko, ponad 7 godzin jazdy w jedną stronę... Kochani dziadkowie, bardzo Was kocham i tęsknię do Was!
A to wierszyki, które mówiłem:
Dziękujemy Wam dziadkowie,
To bardzo Wam się chwali,
Żeście nam rodziców
Tak dobrze wychowali!
Żyjcie nam sto lat,
Słońce niech Wam świeci
Na co dzień i od świeta.
Tego Wam życzą kochające wnuczęta!
W końcu mamusia pojechała do Wołomina po nowe orzeczenie o niepełnosprawności dla mnie. Ja oczywiście musiałem tego dnia wrócić do domu sam ze szkoły. Myślę sobie co to niepełnosprawność. W sumie to nie wiem, nie czuję się nawet chory. Czasem tylko jak kaszlę, brzuch boli, czy mam katar - wtedy czuję się źle. Mamusia mówi, że ten papier bardzo ułatwia nasze życie. Łatwiej jest np. starać się o dofinansowanie do sprzętu rehabilitacyjnego, czy jechać na turnus rehabilitacyjny. Wiele fundacji życzą sobie dostawać ksero takich orzeczeń, jakby nie wystarczyła sama diagnoza... Ciekawe jak jest na zachodzie z tymi papierami, które mówią kto jest niepełnosprawny a kto nie. Wiem tylko, że rodzicom coś się tam nie podoba i będą się odwoływać od jakiś punktów. A ja nie chcę już nigdzie jeździć!
skomentuj (0)